piątek, 23 maja 2014

Czarne Złoto: 2mm Auto Waterproof Eyeliner

Hej Misiaki!

     Rzadko rezygnuję z podkreślenia oczu w makijażu, o czym mieliście okazję się przekonać wiele razy. Staram się to robić nawet wtedy, gdy mam rano niewiele czasu. A że linery w żelu bywają dość absorbujące, że o płynnych nie wspomnę, sensowną alternatywą wydają się kredki żelowe.





     Markę Solone znam już z kredek tradycyjnych, które bardzo sobie chwalę, postanowiłam zatem sprawdzić jaka w obsłudze okaże się wersja automatyczna. Mój wybór padł na 2mm Auto Waterproof Eyeliner w kolorze Black & Gold (no 1274-4).

Dostępność: 
Sklep KKCenterHk

Cena: 
USD$11.93




Pojemność: 
0,14g

Trwałość:
Brak danych




Opakowanie:
Na pierwszy rzut oka wygląda jak plastikowy flamaster w kolorze ciemnej, gorzkiej kawy. Zdobią go akcenty w kolorze holograficznego srebra. Ani mnie ono grzeje, ani ziębi. 

Konsystencja:
Kremowo-żelowa, łatwa w użytkowaniu.




Kolor:
Oficjalnie czerń złamana złotem, w praktyce określiłabym go jako brąz z ciepłymi drobinkami.

Aplikacja i działanie:
Kredki tej używa się dziecinnie łatwo! Jest niezwykle prosta w obsłudze dzięki grubości (cienkości? :P ) grafitu. W ten sposób możemy cieszyć się swobodą i precyzją, której nie uzyskamy tradycyjną kredką, bez konieczności temperowania. Kolor jest równy, ładny, bez prześwitów, nie odbija się również dookoła oczu. Produkt niemal doskonały, ma jednak istotną wadę - to jak istotną zależy od indywidualnych preferencji użytkownika. Chodzi o trwałość na oku. Kredka jest wytrzymała o ile trzymamy ręce z dala od oczu. Wystarczy dosłownie kilka ruchów by zetrzeć kreskę zupełnie i bez śladu. Jeśli zatem nie jesteście w stanie powstrzymać się od pocierania oczu, lepiej sięgnijcie po coś innego. W innym wypadku - polecam.




Pozdrawiam,
Katalina :*





29 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy kolorek, na oku również prezentuje się bardzo ładnie. Ja ostatnie czasy rzadko kiedy podkreślam oko linerem, ale na taki bym skusiła się - ten " gatunek " lubię najbardziej - bezproblemowe i łatwe w obsłudze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezproblemowość docenia się zwłaszcza gdy cierpi się na brak czasu - bardzo się wówczas coś takiego przydaje.

      Usuń
    2. Zdecydowanie tak Katalinko, choć z moją wprawą, to by pierwsze " próby " trwały pewnie dobre kilkanaście minut :)

      Usuń
  2. Kolor mi się podoba:-) bardzo ładne kreski:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciężko znaleźć dobrą i trwałą kredkę. Mi się to jeszcze nie udało ;)
    Przy moich powiekach, większość zbiera się w kąciku. Sądzę, że ta też długo nie wytrzyma.
    Ale przyznaję, że kolor ma oryginalny i bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Owszem, na co dzień sprawdzi się idealnie :)

      Usuń
  5. Ja ostatnio siłowałam się z kredkami My secret :D takie to miękkie że aż za bardzo, nie dogodzi blogerce :D a ten kolor bardzo mi się podoba, nie jest nachalny jak czysta czerń

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda cudnie na oku! Drobineczki są super! Uwielbiam takie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, potrafią wyglądać bardzo urokliwie :)

      Usuń
  7. Efekt ładny, ale skoro szybko się ściera to faktycznie nie dla mnie. Zdarza mi się (dość często) pocierać oczy i to nie skończyło by się dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu starłabyś kreskę - ona na szczęście schodzi bez smug i brudzenia więc nie byłoby az tak źle :) Ale wiadomo, że gdy nakładamy kredkę na oko chcemy, żeby tam pozostała :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobała :)

      Usuń
  9. Bardzo ładny kolorek na co dzień :) Z kredek żelowych mam tylko Avon, ale użyłam kilka razy i odstawiłam w kąt, nie wiem dlaczego bo jest całkiem niezła. Muszę ją wygrzebać z szufladki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Super Shock? Podobno jest świetna :)

      Usuń
  10. A ja takiego koloru szukam ale w postaci eyelinera, bo wolę je niż kredki:). Czerni podbitej złotem, połączenie idealne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeśli znajdziesz to daj znać :D Sama chętnie bym poszukała, ale jeszcze nigdzie nie widziałam takiego.

      Usuń
  11. Fajny! Miałam kiedyś mineralny cień, który robił mniej - więcej coś takiego, stosowany jako liner. Mocna czerń ze złotymi drobinkami. niestety miałam tylko próbkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stara prawda - wszystko co dobre szybko sie kończy :(

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.