sobota, 3 maja 2014

Sephora Glossy Lip Pencil

Witajcie ponownie!

Kolejny wpis, ponownie o kosmetyku do ust i raz jeszcze z Sephory. Dlaczego nie?

     Wiecie, że lubię kredki do ust. Mam ich kilka - dokładnie osiem - i właśnie o dwóch z nich za chwilę Wam opowiem. 
     Kiedy fala mody na wykręcane jumbo kredki wypłynęła na szerokie wody, wystarczyło tylko cierpliwie czekać i patrzeć jak kolejne firmy wypuszczały na rynek swoje ich wersje. Sephora nie pozostała w tyle. Wprawdzie, od dawna mają już podobne w swoim asortymencie, jednak dotąd nikt nie pomyślał o takim detalu jak mechanizm do wykręcania sztyftu, skazując konsumentki na konieczność temperowania. Tym razem mamy na szczęście kredki w pełni automatyczne: Glossy Lip Pencils.




Dostępność: 
Salony Sephora

Cena:
39zł

Pojemność:
2,84g / 0,10oz


 


Trwałość:
Brak danych

Opakowanie:
Jak w przypadku większości tego typu kredek, wykonane jest z plastiku. W tym przypadku opakowanie jest czarne, zaś końcówka wykręcająca ma kolor odpowiadający kolorowi kredki.

Konsystencja:
Kredka reklamowana jest jako błyszczyk, jednak z mojego punktu widzenia bardziej przypomina jednak średnio-kryjącą pomadkę.





Zapach:
Niemal niewyczuwalny.

Aplikacja i działanie:
     Kredka gładko sunie po ustach, nie osadza się w załamaniach skóry, zmiękcza, nawilża, nadaje całkiem wyraźny kolor. Nosi się bardzo komfortowo i przyjemnie. Oczywiście nie jest to kosmetyk z gatunku długo utrzymujących się, ale nie oczekiwałam tego. 
     Wybrałam dwa najjaśniejsze odcienie: 01 Glossy Pink i 02 Glossy Raspberry. Cała kolekcja liczy sześć kolorów. Kupiłam je z zamiarem używania jako lekko kolorową alternatywę dla pomadek ochronnych i jak dla mnie bardzo dobrze sprawdzają się w tej roli. Są wygodne, całkiem pielęgnujące, jak na produkt typowo kolorowy - lubię!


01 Glossy Pink



 02 Glossy Raspberry



Czy polecam:
Owszem, myślę że kredki te są zdecydowanie warte uwagi. Cena może nie jest najniższa, a rozpiętość kolorystyczna nie powala, jednak dla wielbicielek rozwiązań względnie klasycznych będą w sam raz.


Pozdrawiam ciepło :)
Katalina



20 komentarzy:

  1. Kolorki które posiadasz fajnie prezentują się na ustach. Ja jednak mam tendencje do gubienia kosmetyków do ust, a że te kosztują jak dla mnie nie mało, raczej bym się nie skusiła, żeby później nie żałować zguby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli gubisz, to rzeczywiście byłaby szkoda. Z drugiej strony lepiej popracować nad systemem niegubienia i móc cieszyć się co jakiś czas fajnym mazidłem ;)

      Usuń
  2. Bardzo ładnie wyglądają na ustach :) Zwłaszcza kolor 02 wpadł mi w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rzeczywistości nie różnią się znacząco między sobą. 02 jest bardziej kremowa, ma mniej drobinek.

      Usuń
  3. Mam jeden odcień, ale tylko dlatego, że pozostałe mi średnio odpowiadają.
    Bardzo polubiłam tę pomadkę i nie podoba mi się tylko opakowanie.
    Napisy szybko się ścierają i wygląda nieestetycznie.
    W takiej cenie można oczekiwać czegoś lepszego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie opakowania kredek jako takich pozostawiają wiele do życzenia. Jeszcze nie trafiłam na taką, która by się nie starła, więc juz przestałam nawet tego oczekiwać ;)

      Usuń
  4. W jasnych różach nie czuję się zbyt komfortowo, ale chętnie przyjrzę się pozostałym odcieniom. A nuż znajdę coś dla siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cena znośna porównując do chuby sticków z clinique.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, Clinique nie używałam, ale jeśli clue działania miałoby sprowadzać się do tego samego co w przypadku pozostałych pomadek/balsamów w kredce, to cena jest wygórowana...

      Usuń
  6. Świetne kolorki. Uwielbiam takie na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam do wypróbowania :)

      Usuń
  7. Piękne! I takie uniwersalne :) Obie bardzo mojowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dodatku można je nanosić nie myśląc o tym - nie zrobią nam "klaunich ust" nawet bez lusterka ;)

      Usuń
  8. moje pierwsze jumbo było właśnie z sephory, wygląda teraz zewnątrz strasznie, ale kolor dalej cudowny!
    muszę odkopać zanim się zestarzeje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te opakowania niestety piorunem się wycierają :/

      Usuń
  9. tak szczerze to na ustach nie widzę różnicy między tymi dwoma kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnica jest, choć nieduża. 01 daje prawie wyłącznie blask - koloru jest niewiele. Ma też sporo drobinek. 02 ma mniej drobinek, nieco ciemniejszy kolor i bardziej kremowe wykończenie. Nie jest tak transparentny na ustach - więcej w nim krycia.

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.