niedziela, 27 lipca 2014

Arabski Opal

Hej Misiaki!

     Jeśli jest coś, za co lubię makijaże wschodnie, to jest to ich niejednoznaczność. Wariacji na temat tego stylu jest tak wiele, jak osób, które się za niego zabierają. Sama również nabrałam ochoty na drobne odświeżenie typowego sposobu postrzegania arabica




     Inspiracją do stworzenia tego makijażu była masa perłowa, stąd nałożone warstwowo, przenikające się wzajemnie kolory. Z tego samego powodu zdecydowałam się na urozmaicenie typowej dla arabiców kreski opalizującym pyłkiem. Dzięki temu makijaż zachowuje swój wschodni charakter, a jednocześnie nie jest dosłowną interpretacją stylu. Kohl użyty wewnątrz oka dodatkowo podkreśla jego kształt i zagęszcza optycznie rzęsy.




     Jak wspomniałam na początku, jest to moja próba odświeżenia klasycznego wyobrażenia makijażu arabic. Dajcie znać co sądzicie na temat podobnych eksperymentów? Wolicie klasykę, czy jesteście otwarci na pewne odstępstwa od utartych zwyczajów?








Użyte produkty:
Twarz
- Revlon Colorstay cera mieszana #180 Sand Beige
- Make Up Store Cover All Mix
- Sephora 10hr fix & correct concealer
- Sephora 8hr wear mattifying compact foundation #10 light ivory
- Bourjois blusher #33 Golden Lilac
Oczy
- Lorac Behind the scenes eye primer
- Sephora Contour eye pencil 12hr wear waterproof #32 Tango Night
- Sephora Contour eye pencil 12hr wear waterproof #28 Baby blues
- Urban Decay eyeshadows: Strange, Dust
- L’Oreal Color Riche Shocking Eyes #S3 Disco Smoking
- Maybelline EyeStudio Lasting Drama Gel Eyeliner 24h #10 Ultra Violet
- Inglot Duraline
- Inglot Ozdoby do ciała #71
- MAC In Extreme Dimension mascara #Black Extreme
- Hasami Kajal
Usta
- Sephora Rouge Infusion #06 Coral


Pozdrawiam serdecznie,
Katalina :*

 


14 komentarzy:

  1. pięknie, w końcu makijaż to przyjemność i zabawa, więc nie ma co poddawać sie konwencjom, póki się nie przemalujemy; ale ja na taki zestaw się nie poważę, bo pewnie wyglądałabym jak drag quinne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, wiesz, w środku dnia na ulicę bym tak nie wyszła :P
      Ale już na przykład na jakąś imprezę - jasne, czemu nie. Jest tak jak piszesz - to ma być zabawa i przedłużenie naszej osobowości, czy nastroju chwili, a to jest zmienne z osoby na osobę :)

      Usuń
  2. Całość prezentuje się zachwycająco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawa propozycja :) podoba mi się kontrast między ruchomą powieką a załamaniem oraz pyłek na kresce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten myk z pyłkiem na kresce często wykorzystuję w dziennym makijażu - na żywo wygląda to naprawdę ładnie i ciekawie :)

      Usuń
  4. Super:)! Najbardziej podoba mi się ciemny cień nad załamaniem powieki. Fajnie wyviągnęłaś go przy wewnętrznym kąciku, podoba mi się że nie schodzi w dół zgodnie z kształtem oka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O rety, przepięknie! Cień nad górną powieką idealnie równiutko i tak płynnie przechodzi od wewnętrznego do zewnętrznego kącika *.* Ja tak nie umiem! :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Marti! Myślę, że dałabyś radę, gdybyś chciała. Przecież nie raz pokazywałaś, jak pięknie potrafisz się zmalować :)

      Usuń
    2. Moje blendowanie jest zwykle nadmiernym rozblendowaniem i wszystko się zlewa w jedną plamę :P

      Usuń
    3. A podobno nie ma czegoś takiego jak overblending ;)

      Usuń
  6. Jak zawsze jestem pod ogromnym wrażeniem precyzji i staranności :) Wszystko jest takie absolutnie zamierzone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Basiu! Staram się podchodzić do danego tematu ze wstępnym planem. Czasami (często) plan ewoluuje w miarę postępów, ale zazwyczaj mam w głowie jakiś pomysł.

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.