niedziela, 7 września 2014

Powiew wschodniej klasyki

Hej Misiaki!

      Co powiecie na kolejny makijaż? Moim celem było stworzenie makijażu względnie klasycznego, choć oczywiście czerpiącego ze wzorców wschodnich. Kolorowego, jednak na tyle stonowanego, by można go było zgrać z różnymi kolorami tęczówki i typami urody. Makijaż, który dzisiaj proponuję nie oferuje nowych rewolucyjnych rozwiązań, jest raczej ukłonem w stronę dobrych, sprawdzonych technik, które jak sądzę wielu dziewczynom przypadną do gustu.




     W rolach głównych: czerń i fiolet. Ponieważ makijaż eksponuje oczy,  resztę twarzy i usta potraktowałam łagodniej - konturowanie jest raczej subtelne, róż stanowi jedynie uzupełnienie całości, podobnie jak pomadka w odcieniu imitującym naturalny kolor ust.















Użyte produkty:
Twarz
- Revlon Colorstay cera mieszana #180 Sand Beige
- Sephora 10hr fix & correct concealer
- Sephora 8hr wear mattifying compact foundation #10 light ivory
- MAC Bronzing Powder #Bronze
- Bourjois blusher #33 Golden Lilac
Oczy
- Lorac Behind the scenes eye primer
- Sephora Contour eye pencil 12hr wear waterproof #32 Tango Night
- MaxFactor eye pencil #090
- Essence Eyebrow Designer #04 Blonde
- Lorac Pro eyeshadows: White, Nude, Taupe, Deep Purple
- MAC pigment #Grape
- Miss Sporty Pump Up Booster 24h eyeliner
- Bourjois Volume Clubbing Black Jack Mascara
- Blue Heaven Herbal Kajal
Usta
- Astor Soft Sensation Lipcolor Butter #008 Hug Me




Jak zawsze serdecznie Was pozdrawiam i do usłyszenia wkrótce!
Katalina

 

24 komentarze:

  1. Wyszedł bardzo ładny rybi ogonek :) Muszę i ja coś takiego poczynić, choć nie wiem, czy mi się uda tak ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uda się, uda. Capnij dobry pędzelek i sam się wyogoni ogonek :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Grape z MACa. Bardzo twarzowy odcień :)

      Usuń
  3. Pięknie :) Jutro zmaluję subtelniejszą wersję do pracy. Dawno nie miałam fioletu na powiekach, jakoś poszłam w bezpieczne brązy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na co dzień też najczęściej sięgam po brązy,ale od czasu do czasu fajnie jest coś zmienić i zrobić ciut inaczej :)

      Usuń
  4. Hm... jak Ty to zrobiłaś, że u Ciebie fiolety nie wyglądają jak siniak? Jesteśmy podobnej kompleksji, ale mnie ta sztuka sie nigdy nie udała! Kreska cudna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm nie wiem. Może spróbujesz zastosować ten trick z brązem jako kolorem przejściowym? On łagodzi w pewnym stopniu przytup fioletu.
      Ściskam, pozdrawiam :*

      Usuń
    2. Myślę, że u mnie to jednak kwestia wybieranych odcieni. Przyjrzałam się uważnie i widzę, że ja wybieram chyba jakies bardziej zgniłe odcienie i sąd ten efekt. No, a w połączeniu z brązem... oho, to dopiero byłby efekt "zupa była za słona" :)

      Usuń
    3. Nie wiem jak rozumieć "zgniłe", ale patrząc na Ciebie subiektywnie, chyba doradzałabym Ci raczej chłodne i "czyste" fiolety, niż cieplejsze, złamane czerwienią lub szarością.

      Usuń
  5. Przepiękny! Kocham fiolet na powiekach! I kocham te Twoje 'dolne' kreski *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich dołów za często już nie robię - latka lecą i nie zawsze wszystko uchodzi mi na sucho ;) A fiolety na oczach czarują :) To jeden z moich ulubionych kolorów w makijażu.
      Ściskam i pozdrawiam ciepło, Marti! :*

      Usuń
  6. uwielbiam fiolety, na paznokciach, na powiekach, ubrania fioletowe :) bardzo inspirujący makijaż! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiolet jest bardzo wdzięcznym kolorem :) A w makijażu jest o tyle ciekawy, że choć niewątpliwie kolorowy, może być z powodzeniem stosowany jako alternatywa dla neutralnych brązów.
      Miło mi, że makijaż Ci się spodobał :)

      Usuń
  7. Jej! Jaka Ty jesteś piękna ♥
    Makijaż cudowny, ale wiesz, że uwielbiam wszystko, co wychodzi z pod Twojego... pędzla :) Cerę masz idealną! Piękności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taniko, dziękuję ale tutaj główną zasługę ma święta trójca: ustawienie, podkład i światło ;)
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.