niedziela, 8 lutego 2015

Makijaż: Obłok Cynamonu

Hej Misiaki!

     Zacznę od tego, że luty (obok listopada) jest prawdopodobnie najmniej lubianym przeze mnie miesiącem. Chłód i szaruga nigdy nie napawały mnie optymizmem, a luty dodatkowo ma to do siebie, że po długich zimowych tygodniach mój organizm coraz bardziej spina się w oczekiwaniu na wiosnę. Z drugiej strony jeśli miałabym być szczera, to w tym roku, co zadziwiające, nie jest mi z tym wszystkim aż tak źle. 
     Postanowiłam po raz kolejny zaczerpnąć inspirację z natury i tak jak szara pogoda co jakiś czas ustępuje nieśmiało przebijającym się przez chmury słonecznym promieniom, tak ja wplotłam odrobinę ciepła w ciemny, przydymiony makijaż oczu, w efekcie czego powstał taki oto kolorowy obłok cynamonu. Zapraszam!






     Makijaż sam w sobie z założenia miał być ciemny, jednak zależało mi na tym, aby w ogólnym odbiorze nie sprawiał wrażenia chłodnego, dlatego użyłam pomarańczowej bazy pod cienie. Nałożyłam ją zarówno na górną, jak i na dolną powiekę.




     Na ruchomą część powieki naniosłam perłowy, różowo-brzoskwiniowy cień. Dzięki temu oko złapało więcej światła i zostało całkowicie przytłoczone ciemnymi kolorami, które dołożyłam później.




     Wewnętrzny i zewnętrzny kącik oka przyciemniłam cieniem w kolorze czerni złamanej czerwienią. Nałożony na powiekę wydaje się niemal zupełnie czarny, jednak w zależności od kąta padania światła, widać w nim czerwonawe iskierki.




     Zdecydowałam się użyć średniego matowego brązu jako koloru przejściowego i nałożyłam go wzdłuż załamania powieki. Zmieszany z użytymi wcześniej kolorami łagodnie pogłębił i przyciemnił tę część powieki. Zbyt ciemny kolor dałby zbyt przytłaczający efekt.




     Łuk brwiowy rozjaśniłam odrobinę przy pomocy jasnego, matowego cienia. Nałożyłam go oszczędnie, aby nie stwarzać zbyt dużego kontrastu.




     Ponieważ w trakcie rozcierania najciemniejszy z kolorów stracił na intensywności, dołożyłam go odrobinę w tych samych miejscach co poprzednio. Drobiazgi takie jak ten pomagają "wyrzeźbić" makijażem niemal każdy kształt jaki przyjdzie nam do głowy :)




     Całą dolną powiekę, jak również linię wodną pokryłam czarną kredką, którą następnie energicznie roztarłam tworząc sobie pod okiem malowniczego szopa...




     ... ale nie ma tego złego! Odrobina korektora i szop został opanowany!




     Pozostając w ciepłych klimatach, sięgnęłam po matowy, brzoskwiniowy cień, za pomocą którego utrwaliłam czerń roztartą na dolnej powiece, dodatkowo delikatnie ją rozdymiając.




      Tym co tak naprawdę stworzyło cały makijaż był eyeliner. Narysowałam wyrazistą kreskę o dość klasycznym, regularnym kształcie jaskółki, wyciągając ją ostro w zewnętrznym kąciku. Na zakończenie dokładnie wytuszowałam rzęsy.




Na usta nałożyłam pomadkę w kolorze neutralnego beżu. Makijaż gotowy!



    
     Całość przedstawia się następująco. Makijaż wyszedł, co prawda, ciemny i bardzo przydymiony, jednak brzoskwiniowa tonacja użyta w bazie i cieniach przejściowych ociepliła całość. Perłowy cień nałożony na środkową część powieki ładnie odbija światło, dzięki czemu oczy nie wyglądają ciężko.





Twarz
- Bourjois Healthy Mix #54 Beige
- Revlon Colorstay cera mieszana #180 Sand Beige
- Collection concealer #2 light
- MAC Studio Finish Concealer #NC
- Soap & Glory One Heck of a Blot Super-Translucent Mattifying Powder
- MAC Bronzing Powder #Bronze
- The Balm Mary-Lou Manizer
Oczy
- Brwi: cienie Inglot: #358M, #378M
- Blue Heaven Herbal Kajal
- Maybelline Color Tattoo #10 Fierce & Tangy
- Cienie z palety Naked 3 Urban Decay
- Cienie Inglot: 368M, 361M, 354M, 357M
- Cień KOBO #102
- Rimmel Gel Eyeliner #001 Black
- Bourjois Volume 1 seconde mascara Waterproof
Usta
- Astor Soft Sensation Lipcolor Butter #002 Loved Up


Pozdrawiam ciepło,
Katalina



14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że Ci się podoba :)

      Usuń
  2. Drugie zdjęcie jest cudne. To figlarne spojrzenie i ten uśmiech. :)
    Makijaż jak zawsze - piękny. Ty też jak zawsze - piękna. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. obłok brzmi fajnie. ja dziś połączyłam bez ze srebrem, zupełnie mnie zaskoczył mój pomysł, ale zanim się zaczęłam zastanawiać to już malowałam się kredkami ;p mam teraz ogromną fazę na szarości. wszędzie. nie wiem co się dzieje.. :) cynamonowo-rude oczy chciałam zrobic juz dawno. to jutro spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto eksperymentować z kolorami. Czasami efekt potrafi miło zaskoczyć.

      Usuń
  4. Piękny makijaż! Cudo! Baaardzo nastrojowo tu u Ciebie - zostaje na dłużej :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Makijaż jest prześliczny, do twarzy Ci w takich kolorach :)
    Masz cudowne brwi, aż Ci ich zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Z brwiami mam akurat to szczęście, że nie muszę z nimi prawie nic robić ;)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.