środa, 2 grudnia 2015

Powracam jak zły sen...

Hej Misiaki!

     ...Ale dziwnie pisze mi się te słowa po tak długim czasie! W pewnym sensie mam wrażenie, jakbym wracała z zaświatów ;) 
     Zrobiłam sobie przerwę - początkowo miała ona być krótka i posłużyć mi do zastąpienia stworzonych przeze mnie filmików makijażowych instruktażami zdjęciowymi. Przerwę wykorzystałam, po czym stwierdziłam, że... podoba mi się odpoczynek od blogosfery - przynajmniej w czynnym ujęciu i tak mijały kolejne miesiące.

     Długo zbierałam się w sobie, by zmobilizować się do ponownego pisania. Jak widać - w końcu się udało. Pytanie za sto punktów brzmi, czy... ktoś tu jeszcze zagląda? ;) 

     Aby zacząć pozytywnie, pomyślałam że podzielę się z Wami ekscytującą nowiną. Być może wiecie już o tym i tylko ja żyłam pod kamieniem, ale... w końcu mamy w Polsce kosmetyki Wet n Wild i to dostępne stacjonarnie w sieci drogerii Natura! Aby nie być gołosłowną:




     Zdjęcie świeżutkie, sprzed zaledwie kilku godzin. Oczywiście skorzystałam z okazji i z miejsca nabyłam kultową już paletę Comfort Zone, za którą szaleje pół urodowego Youtuba. Prawdopodobnie nie jest to ostatni zakup z mojej strony, bo o kosmetykach WnW słyszałam wiele dobrego.

     Pozwólcie, że na tym póki co poprzestanę. Co będzie dalej? Mam nadzieję powrócić do regularnego blogowania i że wystarczy mi do tego zapału ;)


Pozdrawiam serdecznie,
Kat :*




30 komentarzy:

  1. Kat, ja czekałam i wierzyłam, że wrócisz <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się niezmiernie, że wciąż tu jesteś :* Dziękuję!

      Usuń
  2. Super, że wróciłaś :) te kosmetyki brzmią kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wczoraj o Tobie myślałam o.O
    Będę musiała przyjrzeć się ofercie WnW (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie wywołałaś ;) Polecam sprawdzenie, bo mają dużo ciekawych rzeczy :)

      Usuń
  4. Dzień dobry :). Do mojej Natury to marka jeszcze nie dotarła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) To mam nadzieję, że dotrze, bo szkoda żeby tyle dobroci się nie rozeszło szerzej.

      Usuń
  5. yay, jesteś! hip hip hurra!

    (i małe yay dla Natury :) za dobre decyzje)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem :*
      Tak! Super że o tym pomyśleli. Haha, a weszłam do nich po szampon ;)

      Usuń
  6. Hmm dziwne opakowania tych ksometyków... jestem ciekawy podkladow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania są proste i wyglądają tanio, ale podobno to co skrywają może śmiało konkurować pod wieloma względami z dużo droższymi markami.

      Usuń
  7. Nigdy nie interesowałam się marką, bo po co skoro niedostępna :D. Ciekawa jestem jak jakość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to jest problem, że o wielu markach słychać fajne rzeczy, ale nie ma do nich dostępu. Z jakością podobno jest różnie z produktu na produkt, ale tak jest z każdą firmą.

      Usuń
  8. Jaki znowu zły sen?! Fajnie, że powracasz.

    Nie znam tej marki. Warta uwagi jest? Bo mi właśnie Naturę otworzyli pod nosem samym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uno, to taka figura retoryczna ;) Lubię rzucać ten tekst na wejściu. Marka podobno warta uwagi - tak słyszałam z ust wielu youtuberek amerykańskich. Teraz będzie można ocenić to samodzielnie :)

      Usuń
  9. Ja tak jak Una nie rozumiem tego złego snu. No i cały czas obserwuję listę swoich ulubionych blogów. Mam w sumie trzy palety Wet'n'Wild. Są znośne, tyle mogę powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co mi wiadomo Comfort Zone to jedna z lepiej ocenianych. Ponoć najgorsze kosmetyki są z linii Fergie.

      Usuń
    2. Właśnie o Comfort Zone mówię.

      Usuń
    3. Póki co jeszcze nie miałam okazji wyrobić sobie zdania na temat tej palety, ale z pewnością kiedy już ją dokładnie przetestuję, będę miała jak odnieść się do Twojego komentarza ;)

      Usuń
  10. ja sobie spokojnie czekałam, aż wrócisz. ja zresztą też jestem, ale tak jakby mnie nie było. dużo pracy cały dzień, w nocy nadrabiam dom i sen i Kiciunie. nie ogarniam, dni mijają za szybko ;)

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, dni pędzą w zawrotnym tempie... Czasami mam wrażenie że poprzednie święta były nie przed rokiem, a ze dwa-trzy miesiące temu.

      Usuń
  11. O rany! Nie miałam pojęcia o Wet n Wild! Muszę się wybrać do Natury :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna rzecz, którą zauważyłam - nie w każdej Naturze stoi szafa tej marki. Ja akurat mam to szczęście, że drogeria o najwygodniejszym dla mnie położeniu ma ją w swojej ofercie.

      Usuń
  12. Witaj "słodki śnie", myślałam, ze stołka spadnę z radości, że już jesteś :D
    No i pocieszę Cię, nie tylko ty siedziałaś " pod kamieniem " ja chyba też, bo o kosmetykach Wet n Wild nic nie wiem, ech... ciemnota makijażowa ze ze mnie, no nic, do nadrobienia - dzięki za namiary :)
    No i super że jesteś :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, Taniko :) Dziękuję za miłe powitanie. Żeby było śmieszniej, wydaje mi się - jestem niemal pewna - że lata temu, za czasów późnej podstawówki mieliśmy w Polsce tą markę. Wiadomo, że jakościowo było to wszystko dużo gorsze, ale z tego co oglądałam w filmikach jest to marka której warto się przyjrzeć bliżej.

      Usuń
  13. Trudno się wraca po takiej przerwie, znam mnóstwo blogerek, które już nie wróciły. Dobrze, że Tobie sie udało i oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, nie jest najłatwiej zmusić się do przerwania milczenia. Ale taki dystans się przydaje :) Uwalnia od pędu za kosmetykami.

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.