poniedziałek, 15 lutego 2016

Too Faced Chocolate Bon Bons

Hej Misiaki!

     Na tym etapie już pewnie dla nikogo nie jest tajemnicą, że mam fioła na punkcie czekoladowych palet Too Faced. Pierwsza mnie oczarowała, druga może nie zmiotła mnie z nóg, ale bardzo ją lubię i z pewnością nie raz będę jej używała jako uzupełnienia innych, odważniejszych kombinacji kolorystycznych. Dzisiaj chciałam w kilku słowach opisać swoje odczucia w odniesieniu do trzeciej palety z serii czekolad: Chocolate Bon Bons.





     Pojawiła się w sprzedaży 9 grudnia, przy czym w Polsce data była późniejsza o jakieś 1,5 miesiąca. Przez dłuższy czas zastanawiałam się czy w ogóle do nas trafi, na szczęście mieliśmy farta.

Dostępność
Sieć perfumerii Sephora

Cena
179,00 zł




Pojemność
Tradycyjnie, paleta zawiera 16 cieni, w tym dwa rozświetlające większe od reszty. Nowością jest kształt pozostałych 14 - serduszkowy.

Trwałość
12 miesięcy, ale... wiadomo ;)






Opakowanie
     Paleta, tak jak jej poprzedniczki, zapakowana jest w uroczy kartonik zawierający informacje o składzie, gramaturze, rozpiskę kolorów etc. Jest też kolejna ulotka z trzema przykładowymi makijażami, jakie można wykonać przy użyciu palety.
     Samo opakowanie jest oczywiście metalowe, magnetyczne i wytłaczane - dla odmiany nie czekoladowo, a serduszkowo, zgodnie z zawartością. Wewnątrz znajdziemy przyzwoitej wielkości lusterko. Każdy z cieni jest też podpisany, podobnie jak w przypadku Semi Sweet. No i rzecz oczywista, rzucająca się w oczy już na wstępie - jest bardzo różowo.






Zapach
Czekoladowy

Aplikacja i działanie
     W tym miejscu zaczną się ochy i achy... Nie mogę inaczej, ponieważ mnie osobiście Chocolate Bon Bons absolutnie zachwyciła. Podoba mi się najbardziej ze wszystkich trzech. Mamy tu kilka bardzo dobrze przemyślanych brązowych matów w średniej tonacji, idealnych do rozcierania, jak i na całą powiekę. Mamy cudownie mieniące się perły, że wspomnę tylko o złotawo-różanym Satin Sheets, czy złocisto-brązowym Molasses Chip. Są też akcenty kolorystyczne: róże, fiolet i szarość, które genialnie uzupełniają paletę, dając sporo możliwości do manewru. Pigmentacja jest rewelacyjna, ale to w przypadku Too Faced norma. 






Czy polecam
Zdecydowanie tak! Nawet jeśli nie lubicie serduszek i różu - w tym wypadku warto się przemóc. Kolorystyka paletki jest dobrana tak, że bez problemu wykonamy przy jej pomocy makijaże na większość okazji. Jakościowo - bez zarzutu. Makijaż praktycznie sam tworzy się na powiekach. Jeśli mielibyście wybrać tylko jedną spośród trzech palet Chocolate Bar, doradziłabym Wam właśnie tę.


Wiem, że część z Was już ją ma, a część myśli o zakupie. Koniecznie dajcie znać jakie są Wasze wrażenia z użytkowania Chocolate Bon Bons.

Pozdrawiam serdecznie,
Kat :*



32 komentarze:

  1. zdecydowanie najładniejsza z wszystkich trzech <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - nawet mimo wszechobecnego różu ;)

      Usuń
  2. podoba mi się zestawienie kolorystyczne

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo bardzo ją lubię, klasyczna czeko poszła w odstawkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja puszczam palety w rotację i zmieniam co tydzień, ale nie dziwię Ci się, że przedkładasz ją nad inne.

      Usuń
    2. Po prostu jest taka słodka że kiedy patrze na naked czy zoeve wydają mi się "smutne" ;)

      Usuń
    3. Naked już nie mam - właśnie dlatego że nie wytrzymały konkurencji Too Faced ;) A z Zoevą to pewnie w dużym stopniu zależy od konkretnej paletki - są weselsze i smutniejsze ;) Grunt, że trafiłaś na taką, która Cię cieszy i sprawia Ci przyjemność.

      Usuń
  4. A ja właśnie wczoraj recenzowałam Chocolate Bar, przypadła mi bardzo do gustu, chociaż nie zachwyciła mnie tak, jak się spodziewałam. Na Bonbons mam wieeeelką ochotę, kolory podobają mi się znacznie bardziej niż w klasycznej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie są ładne na swój sposób. Myślę że to kwestia dobrania zestawu kolorów do swoich preferencji :) Ale i ja wolę tę od pierwszej.

      Usuń
  5. mega paletka ;D okaz te przykładowe makijaże jak CI powychodziły :D?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, paleta bardzo udana. Makijaży niestety nie pokażę, ponieważ aktualnie cierpię na chroniczny brak czasu i światła potrzebnych do wykonania czegoś wartego zamieszczenia na łamach bloga.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Marzenia są od tego by je spełniać ;)

      Usuń
  7. Kolorystyczne zestawienie - boskie! Moje kolory, no i zapach czekolady, łatwość aplikacji i trwałość makijażu też do mnie przemawiają. Muszę się zastanowić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to jedna z lepszych palet, które ostatnio wyszły :) Myślę, że nie rozczarowałaby Cię :)

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku tylko oryginalna czekolada miała folię - Semi Sweet ani Bon Bons nie mają foliowej nakładki. Prawdopodobnie dlatego, że nazwy cieni wygrawerowane są na opakowaniu.

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz proszę o nie reklamowanie się w komentarzach.

      Usuń
  10. Jejku jakie cudo ta paletka! Już same serduszka zachwycają,a kolory cieni są super :) dla mnie trochę za dużo tych najjaśniejszych,ale mimo wszystko...jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już pewnie zależy od preferencji, mam na myśli ilość jasnych cieni :) Osobiście doceniam ich obecność, bo dzięki temu łatwo mi wykonać szybki makijaż przed wyjściem do pracy :) Niezależnie od wszystkiego paleta jako całość jest naprawdę wspaniała i zdecydowanie ją polecam :)

      Usuń
  11. Kolorystyka naprawdę trafia w mój gust. Jak w przypadku większości paletek too faced można spodziewać się, że i jakoś będzie zadowalająca. Koniecznie muszę rozważyć jej zakup.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakościowo jest bez zarzutu :) Zdecydowanie polecam!

      Usuń
  12. Ja jestem w niej zakochana od pierwszego wejrzenia, ale na razie nie mogę sobie na nią pozwolić. Kiedyś będzie musiało to nastąpić, bo jest naprawdę cudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam kciuki za to, żeby Ci się udało :)

      Usuń
  13. słodkości! ja namiętnie wącham tfuuu! używam chocolate bar :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy kto używa, również trochę wciąga ;) Inaczej się nie da z czekoladami ;) hahaha

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.