sobota, 9 kwietnia 2016

Zoeva Luxe Cream Lipstick "Faith & Love"

     Większość z Was nie wie, ale testowaniem zarabiam na życie, przy czym przedmiotem moich zawodowych testów jest oprogramowanie. 
     Tym, co pozostaje niezmienne niezależnie od przedmiotu testów jest krytyczne podejście do niego. Być może właśnie dlatego tak często jestem niezadowolona z kosmetyków, które wpadają mi w ręce - w większości przypadków jestem w stanie znaleźć w nich coś, co mi się nie podoba i w efekcie zniechęca do używania danego produktu.




     Po tym optymistycznym wstępie przejdę bezpośrednio do sedna: pomadka Luxe Cream Lipstick marki Zoeva w kolorze Faith & Love. Wpadła mi w oko jakiś czas temu. Przez dłuższy czas zastanawiałam się nad zakupem, aż wreszcie przełamałam się i...

Dostępność
Sklepy internetowe




Cena
44,90 zł

Pojemność
3,8 g / 0,13 us oz

Trwałość
36 miesięcy




Opakowanie
Zachwyciło mnie. Metalowe, stalowoszare, magnetycznie zamykane, z estetycznie zaprezentowanym logo. Naprawdę godne pochwały! 

Konsystencja
Produkt reklamowany jest jako kremowa, nawilżająca szminka. Roztarty na skórze dłoni ma przyjemną, masełkowatą konsystencję, jednak nałożony na usta nie wygląda najlepiej. W moim przypadku sprawia nieco "plastelinowate" wrażenie. 




Zapach
Niby kremowy, ale w odrobinę chemiczny sposób.

Aplikacja i działanie
     Bez owijania w bawełnę: nie jestem zadowolona. Pomijając kolor, który jak się okazało nie pasuje do mojej karnacji, formuła pomadki przywodzi mi na myśl drogeryjne szminki z lat 90tych. Podkreśla każdą niedoskonałość moich ust: wszelkie suche skórki, osadza się w bruzdach i zagłębieniach, przez co sam kolor wygląda nierówno. W dodatku po nałożeniu szminki, mam wrażenie, jakbym na ustach miała plastelinę. Wygląda w miarę akceptowalnie jeśli nałożę na usta minimalną jej ilość i użyję bardziej jak "cień koloru", dokładnie wcierając w skórę. Użyta w typowy sposób wygląda na mnie plastikowo, sztucznie i po prostu brzydko. 
     Jedyne co ją ratuje, to używanie jej w charakterze kremowego różu do policzków. W takiej wersji wygląda całkiem przyzwoicie. Jako szminka niestety nie znajdzie u mnie zastosowania.




Czy polecam
Nie wiem jak zachowują się na ustach pozostałe kolory, jednak ten konkretny odradzam.


Miałyście do czynienia z pomadkami Zoevy? Jesteście w stanie powiedzieć coś o pozostałych kolorach  kolekcji?





Pozdrawiam,
Kat :*


31 komentarzy:

  1. Kolor nie mój niestety, ja również jestem ciekawa innych kolorów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na niego na stronie sklepu myślałam, że będzie ciut inny, ale w praktyce przypomina dziwną, pastelową brzoskwinię.

      Usuń
  2. Niestety ja się czuję źle w takich kolorach :-( a skoro podkreśla niedoskonałości to nieskorzystam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, bo sama nie czuję się dobrze nosząc ten kolor.

      Usuń
  3. No ładnie, a jakoś myślałam że te pomadki są bardzo dobre jakościowo i nawet miałam w planach się skusić na ciemniejszy odcień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może inne kolory zachowują się lepiej. Czasem nawet w obrębie jednej linii produktów widać różnicę w zależności od kolorów. W każdym razie odradzam ten konkretny, bo nie prezentuje się twarzowo, niestety.

      Usuń
  4. wygląda na bardzo kremową i ze powinna dobrze i długo się nosić
    mam kredkę Zoeva Lip Crayon Second Chance i bardzo ją lubię i nawet kolor poodbny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może nie doczytałaś - niestety nie nosi się dobrze.

      Usuń
  5. Niestety ja się czuję źle w takich kolorach :-( a skoro podkreśla niedoskonałości to nieskorzystam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. totalnie nie mój kolor i szkoda, że nie sprawdza się na ustach :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam nadzieję, że ten kolor będzie wyglądał naturalnie, niestety okazało się inaczej...

      Usuń
  7. Niestety albo i stety;) nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałam sprawdzić. Miałam nadzieję, że pomadki okażą się warte uwagi, ale ta niestety mnie rozczarowała.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od karnacji - z pewnością komuś będzie pasował ;)

      Usuń
  9. Na 100% szminek w tym odcieniu które ja miałam 100% nie było idealne, były lepsze, były gorsze, były tragiczne, nawet Mac nie dał rady. Jestem pewna, że inne odcienie sprawdziły by się lepiej, sprawdzę to bo też mi się one podobają, ale to dopiero pod koniec kwietnia bo czekam na jeden produkt na Minti, to wtedy dorzucę tą pomadkę i zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na nią na stronie sklepu myślałam, że będzie miała dość naturalny kolor. Nie spodziewałam się pastelowej brzoskwini ;) Całkiem możliwe że ciemniejsze odcienie okazałyby się lepsze, tyle że ja ciemnych pomadek nie używam, więc resztę gamy odpuściłam sobie już na wstępie.

      Usuń
  10. Miałam dwie szminki z Zoevy, w tym tą samą co ty. Wnioski z używania takie same jak u ciebie, paskudny wygląd na ustach i dodatkowo przesuszenie skóry. Tak więc poleciały do kosza, a ja kolejny raz się przekonałam, że nie służą mi produkty do ust polecane i podpatrzone u Katosu, niestety :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi poleceniami to warto brać poprawkę na to czy osoba, która coś poleca ma podobny typ cery / koloryt / preferencje etc jak my. Coś, co jedna z nas polubi, innej może wyjść bokiem. Też nie raz się o tym przekonałam.

      Usuń
  11. Kolor chyba nie bardzo by pasował do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kolor w ogóle jest jakiś taki trudny... Na policzkach wygląda świetnie, ale na ustach to jakaś tragedia...

      Usuń
  12. Głowo, zapamiętaj, żeby trzymać się z daleka od tych pomadek! Nie wiem, czy głowa zapamięta, ale się postara. Szkoda, że tak słabo wyszło, bo przecież tania nie była :/ i żal pięknego opakowania, mogłabym dać się uwieść, gdybym je zobaczyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ;) heh, dlatego spróbuję wykorzystać ją jako kremowy róż - w tej roli wypada całkiem nieźle :)

      Usuń
  13. Oj szkoda, że ten produkt wypadł, aż tak źle bo kolor naprawdę fajny. I do tego to opakowanie. Klasyczne i eleganckie, a takie lubię najbardziej. Komfort użytkowania jednak jest bardzo ważny, a uczucie posiadania plasteliny na ustach nie może być przyjemne. Dobrze, że udało Ci się znaleźć alternatywne zastosowanie i pieniądze nie do końca będą stracone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istotnie :) Nie lubię bardzo tego uczucia gdy wydaję na coś pieniądze, po czym czuję się zawiedziona. Tutaj przynajmniej mogę jakoś alternatywnie zrekompensować sobie rozczarowanie.

      Usuń
  14. Ale mnie ten kolor zaskoczył :) Szkoda, że ani formuła, ani kolor nie przypadły Ci do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jakim sensie zaskoczył?
      Niestety nie wyszło tym razem, ale szczęście w nieszczęściu - początkowo chciałam kupić kilka kolorów od razu. Całe szczęście powstrzymałam się.

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.