niedziela, 24 kwietnia 2016

ZOYA Flora - idealnie wiosenna

     Poprzednim razem pokazałam Wam piękną czerwoną Blair o metalicznym wykończeniu. I jakkolwiek nie sposób odmówić jej uroku, tak czasami wiele kobiet ma ochotę na coś spokojniejszego, bardziej stonowanego. I wtedy do gry wchodzi kolor stereotypowo postrzegany jako najbardziej "dziewczyński", mianowicie róż.




Dostępność
Oficjalny sklep marki

Cena
43 zł

Pojemność
15 ml




Trwałość
Na moich paznokciach Flora trzymała się calutki tydzień, bez jakichkolwiek odprysków. Podejrzewam, że mogłabym ponosić ją dłużej, ale z zasady co weekend zmieniam lakier.

Opakowanie
Jak poprzednio, buteleczka jest prosta i zgrabna. Wygląda elegancko i nie zajmuje wiele miejsca.




Wykończenie i krycie
Klasyczne, kremowe wykończenie. Do pełnego krycia nakładałam dwie warstwy.

Wysychanie
Nie liczyłam dokładnie, jednak trwało to mniej niż 10 minut ;)

Aplikacja i zmywanie
Pod tym względem jest bardzo przyzwoicie. Nakładanie lakieru nie przysparza żadnych problemów. Nie zauważyłam smużenia, czy rozlewania się koloru na skórki. Pędzelek jest wygodny. Również zmywanie przebiega sprawnie, nie trzeba spędzać nad tą czynnością przesadnie długiego czasu, a sam lakier nie ma tendencji do brudzenia (jak to miało miejsce w przypadku Blair).




Czy polecam
To jeden z tych lakierów, które nie przyśpieszają bicia serca i nie powodują niekontrolowanych westchnień. To typowy "zwyklaczek", jednak wyjątkowo ładny zwyklaczek, trzeba dodać. Sprawdzi się wtedy, kiedy chcemy by dłonie wyglądały ładnie, kobieco, ale bez szaleństw. Kupiłam go z myślą o wiośnie i sądzę, że idealnie wpasuje się w tę porę roku.


Nosicie różowe lakiery? A może, jak ja jeszcze niedawno, uważacie, że prędzej piekło zamarznie niż sięgniecie po podobny kolor?

Pozdrawiam,
Katalina :*



12 komentarzy:

  1. śliczny; bardzo lubię takie kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze niedawno powiedziałabym co innego, ale teraz - ja też je lubię ;)

      Usuń
  2. Piękny odcień lakieru.
    Wśród swoich koło 200 lakierów nie mam żadnego z Zoya, więc chyba czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wśród swoich 12 mam 5. Mam tylko te, które warte były zatrzymania.

      Usuń
  3. Poprzedni kolor chyba bardziej mnie zachwycił. Przede wszystkim swoją oryginalnością oraz wyrazistością, ale masz rację, że czasami każda z nas ma ochotę na coś bardziej spokojnego lub po prostu okoliczności tego wymagają np. praca. Wtedy taki ciepły, stonowany róż będzie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzedni kolor był bardziej "konkretny" i zdecydowany. Tutaj nie dzieje się wiele, ale jest bardzo przyjemnie w stonowany, spokojny sposób :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Tym bardziej polecam, bo nosi się długo i bardzo ładnie wygląda na dłoniach.

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.