czwartek, 26 maja 2016

Arabian Oud Kalemat i Kalemat Wood - Orient w najlepszym wydaniu

     Orientalne perfumy mogą kojarzyć się dość stereotypowo - jako intensywna mieszanka woni dość odległych "zachodniemu" nosowi, atakująca nozdrza świdrującymi przyprawowymi akordami. Jednak w swoim czasie miałam okazję sprawdzić sporo orientalnych kompozycji i wiem już, że ów stereotyp daleki jest od rzeczywistości. Ostatnimi czasy, dzięki Sabbath poznałam kolejne pachnidła i jeszcze bardziej utwierdziłam się w tym przekonaniu.




Arabian Oud Kalemat:
Górne nuty: jagody, anyż
Środkowe nuty: rozmaryn, drzewo kaszmirowe, nuty kwiatowe
Dolne nuty: piżmo, ambra, miód

     Kalemat nazwałabym eleganckim i bardzo komfortowym. To perfumy typu unisex i chociaż w pierwszym odruchu kojarzą mi się z męską wodą kolońską, to jednak obecna w nich słodycz równoważy pierwsze wrażenie.
     W górnych nutach wyczuwam głównie ambrę, z lekkim  anyżowym podbiciem. Jest to zapach ciepły, bliski ciału, otulający, ale w żadnym razie nie przytłaczający. W miarę upływu czasu ociepla się coraz bardziej, nabierając miodowej słodyczy, osiadając na piżmowej bazie.
     Daje wrażenie, które można by przyrównać do chwili, gdy po ciężkim dniu, zaszywamy się w zaciszu własnego domu. Wieczór spędzamy na wygodnej kanapie, przed kominkiem, w towarzystwie równie zabieganego mężczyzny odzianego w miękki, kaszmirowy sweter. Szalone tempo dnia zostawiamy za sobą, by cieszyć się chwilą relaksu i bliskości, ciepłem i intymnością.


Arabian Oud Kalemat Wood:
Nuty: bazylia, wanilia, oud (agar), piżmo

     Kalemat Wood podejmuje opowieść w miejscu, w którym przerwał ją Kalemat. Jest głębszy, bliższy ciału i bardziej miękki. Momentalnie otula i daje poczucie ciepła. Jest słodkawy, ale nie przytłacza słodyczą, dzięki wyraźnej dominującej nucie agarowej. Słodycz wanilii jest jakby wpleciona w agarowo-piżmowe serce, zmiękcza je.
     I tak jak Kalemat rozpoczyna wieczorny relaks, tak Kalemat Wood wprowadza nas w dużo bardziej zmysłowy i intymny nastrój.
     Półmrok i ogień w kominku są jedynie tłem. Pod palcami czuć miękkość ciepłej skóry, w uszach rozbrzmiewają rozgrzane oddechy. Wdychając ten zapach zamyka się oczy, nabiera się powietrza głęboko. Chłonie się go i upaja nim.


     Jeszcze zanim osobiście poznałam oba wyżej wymienione zapachy, czułam że będzie mi się je wyjątkowo dobrze nosiło i nie pomyliłam się. Takie wydanie orientu lubię najbardziej!


     Oba zapachy można nabyć za pośrednictwem perfumerii La Selection.


Pozdrawiam,
Katalina :*


8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, bo nie ukrywam, że mam kłopoty z ubraniem w słowa moich zapachowych wrażeń...

      Usuń
  2. Ja do wszelkich orientów mam słabość, po prostu i już. Kalematy na razie trochę nie na moją kieszeń, więc umilam sobie czas wytworami Al-rehab :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele tego typu perfum ma niestety wysoką cenę, ale na szczęście wybór jest przeogromny w rozmaitych grupach cenowych :)

      Usuń
  3. Arabian Oud Kalemat - chyba najbardziej przekonuje mnie ta jagodowa nuta. Lubię od czasu do czasu zastosować takie orientalne nuty. Fajna odmiana dla naszego zmysłu powonienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagód akurat aż tak się nie wyczuwa w tych perfumach. Jak dla mnie, główną rolę grają ambra i drzewo kaszmirowe. Co do perfum orientalnych jako takich, to jak najbardziej się z Tobą zgadzam, chociaż wydaje mi się że trzeba się dobrze czuć w takich zapachach, by je swobodnie nosić. Są bardzo specyficzne i nie każdemu będą odpowiadały.

      Usuń
  4. jeszcze nigdy nie miałam okazji poznać tego typu perfum. Twój opis bardzo mnie zaciekawił..i myślę, że warto przyjrzeć się im bliżej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak, to serdecznie Cię zachęcam do zapoznania się z ofertami perfumerii orientalnych - mamy ich kilka na polskim rynku. Ich oferta jest przeogromna!

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.