sobota, 4 czerwca 2016

MannyMUA x Makeup Geek Palette

     W makijażu uwielbiam podkreślać oczy. Jestem wielbicielką cieni do powiek, zwłaszcza jeśli pojawiają się w moim życiu w postaci palety. Z tego powodu co jakiś czas moja silna wola zostaje wystawiona na dużą próbę. Oglądam również Youtuba, jak zapewne większość z Was, co dodatkowo komplikuje sprawę, bo mnogość pokazywanych tam kosmetyków przyprawia niekiedy o zawrót głowy.





     Kilka miesięcy temu gruchnęła wiadomość o palecie będącej efektem współpracy dwojga youtuberów: Makeup Geek i Manny MUA. Wystarczył rzut oka na rzeczoną paletę, bym przepadła. Nie z powodu twórców, bo Manny'ego nie lubię i nie oglądam, Marlenę natomiast przestałam oglądać stosunkowo niedawno znudzona powtarzalnością zamieszczanej przez nią treści i poirytowana jej cukierkowym świergotem. Zainteresowała mnie sama paleta. Słyszałam wiele pochlebnych opinii na temat cieni Makeup Geek, ale od ich zakupu zawsze odstraszały mnie absurdalne koszty wysyłki. Jednak tym razem, gdy zobaczyłam ten konkretny zestaw kolorów, skomponowany niemal idealnie "pode mnie", uznałam że to idealna okazja, by przekonać się osobiście czy całe to halo jest uzasadnione.





Dostępność
Sklep internetowy Makeup Geek

Cena
$45,00 + koszty wysyłki (nie pamiętam ile dokładnie mnie to wyniosło, ale łączna kwota przekroczyła 270 zł)

Pojemność
9 x 1,8 g / 0,064 oz




Opakowanie
Starają się, ale to jeszcze nie to. Paleta wygląda trochę... tanio. Owszem, podoba mi się kartonik, w który jest opakowana i znajdujące się na nim holograficzne detale. Podoba mi się również to, że podano na nim skład. Sama paletka jest zaskakująco ciężka jak na ilość cieni i ogólną jakość opakowania. Wykonana jest z tektury, do wieczka przytwierdzono odrobinę powiększające lusterko. Z przodu mamy niebrzydką grafikę o logo firmy, z tyłu naklejkę z rozpiską cieni. 

Na pierwszy rzut oka widać niestety taniość wykonania, bo paleta bardzo szybko wyciera się na kantach. Naklejka jest krzywo przyklejona. Lusterko może nie jest tragiczne, ale wpatrując się w nie dłuższą chwilę można dostać oczopląsu - wzrok się męczy. Dla porównania palety Zoevy są nie tylko dużo lepiej wykonane, ale również połowę lżejsze. Patrząc globalnie, rzuca mi się w oczy wiele drobiazgów, które zasadniczo dałoby się zignorować, ale płacąc za coś prawie 300 zł niestety będę się czepiała każdej drobnostki. Jestem czepialska - taka już moja natura nietoperza.




Wykończenie
Artemis - bladożółta perła o masełkowatej konsystencji i dużej pigmentacji
Beaches & Cream - średni beż o matowym wykończeniu, bardzo przyjemna konsystencja i pigmentacja
Luna - przybrudzony, morelowy róż o metalicznym, intensywnie perłowym wykończeniu, konsystencja niemal kremowa, niesamowita pigmentacja
Cosmopolitan - klasyczny "rosegold" o gładkiej, przyjemnej konsystencji i perłowym wykończeniu, piękny świetnie napigmentowany cień
Sora - herbatnikowy mat, gładka konsystencja, dobra pigmentacja, mocny kandydat na cień "przejściowy" do rozcierania w zagłębieniu powieki
Frappe - średni brązowy mat, nieco ciemniejszy i chłodniejszy niż Sora, odrobinę bardziej pudrowy, dobra pigmentacja
Insomnia - prawdziwy killer! Brązowo-zielony duochrome o zabójczej pigmentacji, idealnie masełkowej konsystencji... nie można powiedzieć o nim złego słowa.
Mars - przepiękna matowa czerwień wina, niestety konsystencję ma fatalną, niesamowicie suchą i kredową. Mimo to jest zaskakująco dobrze napigmentowany (duże niedomówienie) i świetnie trzyma się powieki.
Aphrodite - ciemny, chłodny brąz z nutką fioletu. Mat o przyjemnej, gładkiej konsystencji i świetnej pigmentacji.






Aplikacja i działanie
Powiedziałam już, że podoba mi się zestawienie kolorów. Jedyne co bym zmieniła, to zastąpiła Sorę lub Frappe matowym jasnym beżem. Generalnie jednak bardzo podoba mi się dobór odcieni i wykończeń. Nawet Mars, który mimo fatalnej tekstury zachowuje się na powiece zaskakująco wspaniale. Jakość cieni jest bez zarzutu. Jestem pod ogromnym wrażeniem cieni metalicznych, maty są OK - zdarzają się lepsze i gorsze sztuki i szczerze mówiąc mogłabym spokojnie zastąpić je innymi.
Poniżej możecie zobaczyć trzy przykładowe makijaże wykonane za pomocą tej palety:
















Czy polecam
Swoją opinię streściłabym zdaniem: "Paleta jest bardzo dobra, ale nie jest niezbędna". Zawiera kilka przepięknych cieni: Luna, Cosmopolitan, Insomnia i Mars - nawet mimo swojej kredowej faktury. Pozostałe kolory są przyjemne, ale bardzo łatwo zastąpić je innymi. Maty nie zaimponowały mi jakością aż tak, by przekonać mnie do powiększenia kolekcji o kolejne sztuki, zwłaszcza biorąc pod uwagę koszty przesyłki. Myślę, że to paleta głównie dla wielbicieli makijażu i fanatycznych oglądaczy youtuba, chcących pozostać na czasie z ofertą rynku.
Zakupu nie żałuję, ale nie sądzę, bym miała zaopatrywać się w kolejne cienie Makeup Geek. Ewentualnie mogłabym się zdecydować na kilka z serii Foiled, jednak generalnie mogę spokojnie żyć bez nich ;)


     Próbowaliście cieni Makup Geek? A może macie tę konkretną paletę? Jakie są Wasze wrażenia?

Pozdrawiam,
Katalina :*


16 komentarzy:

  1. Kolorystycznie bardzo fajna :) ale jednak zdecydowanie sięgam po pojedyncze cienie niż po paletki :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mną jest kompletnie odwrotnie. Mam jeden cień pojedynczy i to tylko z tego powodu, że kolor wyjątkowo mi się podoba. Cała reszta leżakuje w paletach. Jedynki, czy dwójki mnie denerwują.

      Usuń
  2. Paleta fantastyczna ! Makijaże śwetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, cieszę się, że Ci się spodobały :)

      Usuń
  3. rzeczywiście idealnie "Twoje" kolory :) piękna paletka i piękne makijaże nią stworzyłaś :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam tych cieni, ale podobają mi się kolory :)
    A Twoja kreska to jest idealna!

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajna paletka! chciałabym umieć malować taką ładną kreskę;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paletka jest niezła, to prawda :) A co do kreski, to dziękuję;) Jedyne co mogę poradzić to próbować ile się da - różnymi rodzajami linerów, rozmaitych kształtów, aby sprawdzić jaki sprawdza się u nas najlepiej. Z każdą kolejną próbą będzie łatwiej :)

      Usuń
  6. piekny makijaz, ja ja chcialam kupic ale niestety sprzedala sie szybko. nawet nie wiem czy jest jeszcze dostepna czy nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Wydaje mi się, że paleta wciąż jest dostępna. Widziałam ją niedawno w 2-3 sklepach internetowych.

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.