piątek, 16 marca 2018

Czekoladowy herbatnik: Milk Chocolate Soleil

     Bronzery przez długi czas były dla mnie kosmetykami kompletnie zbędnymi. Z początku nie widziałam sensu w używaniu jakiegokolwiek, potem jak już zaczęłam bardzo trudno było mi znaleźć taki, z którego byłabym w 100% zadowolona. Na dłuższą metę każdy czymś mnie zrażał, albo nużył, aż tu nagle trafiłam na Milk Chocolate Soleil od Too Faced i wszystko się zmieniło. 

     Ma kolor, który lubię określać mianem "herbatnikowego", daje bardzo subtelny efekt na twarzy, a przy tym pachnie obłędnie czekoladą! 




Dostępność:
Sephora i sklepy internetowe 

Cena:
139,00 zł

Pojemność:
10 g / 0,35 oz.

Trwałość:
12 miesięcy





Opakowanie:
Klasyczny kompakt / puderniczka. Opakowanie jest okrągłe, plastikowe, w kolorze starego złota, ozdobione delikatnymi ornamentami oraz wytłoczoną nazwą firmy. Wewnątrz znajduje się dobrej jakości i wielkości, praktyczne lusterko. Puderniczkę łatwo otworzyć i zamknąć, także nie grozi nam połamanie paznokci, co bardzo doceniam.



Jeśli zdjęcia wydają się Wam dziwne, to prawdopodobnie dlatego, że prezentują bronzer na kilka dni przed zaliczeniem denka... Wcześniej jakoś nie przyszło mi do głowy, by o to zadbać.


Konsystencja:
Delikatny, gładki prasowany puder o matowym wykończeniu.

Zapach:
Czekoladowy ❤




Aplikacja i działanie:
     Nie ukrywam, że to mój ulubieniec. W chwili, gdy to piszę mam już w nim spory ubytek i całkiem widoczne denko. Używam go praktycznie każdego dnia i czerpię z tego niekłamaną przyjemność! Miałam okazję używać obu wersji czekoladowych bronzerów Too Faced, ale to Milk Chocolate okazał się zwycięzcą. 
     Jest jasny i ciepły w tonacji, co zestawieniu z moją jasną i ciepłą karnacją jest idealnym rozwiązaniem. Przede wszystkim nie muszę się martwić, że zrobię nim sobie krzywdę, bo jest arcyłatwy w aplikacji! Nakłada się równo, jego intensywność można stopniować, jednak generalnie to raczej delikatny kosmetyk. Przepięknie pachnie czekoladą, co dodatkowo pogłębia przyjemność z jego używania. To mój jedyny produkt tego typu i zdecydowanie nie jestem nim znużona, mimo wielu miesięcy jego używania. 

Skład:




Czy polecam:
Jak najbardziej! Jeśli Wasza karnacja jest jasna, w kierunku średniej i lubicie delikatne, ciepłe kosmetyki brązujące, jestem przekonana, że Milk Chocolate się Wam spodoba. Dodatkowo czekoladowy zapach świetnie poprawi Wam samopoczucie!



Pozdrawiam,
Katalina :*


14 komentarzy:

  1. Jestem bladziochem, więc pewnie byłby dla mnie dobry. Wygląda świetnie, ale nie będę ukrywać, że nie po drodze mi do takich droższych produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, mam podobnie, dlatego jak coś wpada mi w oko, czekam na promocję. Nigdy nie jest tak, żebym spontanicznie sypnęła gotówką na jakiś kosmetyk bo akurat miałam na to ochotę ;) Na szczęście Sephora ma co jakiś czas korzystne promocje i wtedy właśnie polecam robić zakupy, jeśli coś zwróci Twoją uwagę.

      Usuń
  2. super, że jesteś zadowolona :) dla mnie ten odcień byłby troszkę za ciepły, ale mamy przecież bardzo różny typ urody ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja się cieszę, że jest ciepły, bo stosuję go jako bronzer a nie produkt do konturowania (tych nie używam wcale) ;) A co do konkretnych odcieni, to mam wrażenie, że dla Ciebie odpowiedniejszy byłby regularny Chocolate Soleil, jest zdecydowanie chłodniejszy :)

      Usuń
  3. Lubię ciepłe odcienie i lubię tę czekoladkę ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam i bardzo lubię, odkopię zaraz, dzięki za przypomnienie :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny odcień, dla mnie również byłby idealną propozycją ;) Obecnie używam " czekoladko " Dr Irena Eris, ma podobna tonację, tyle że łączy w sobie " kostki " mlecznej i deserowej czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, ale brzmi całkiem interesująco

      Usuń
  6. Przepiękna czekoladka <3 Uwielbiam ładnie pachnące kosmetyki. Zapach czekolady na pewno jest jednym z moich ulubionych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnące kosmetyki mają to dodatkowe "coś", co jeszcze bardziej umila ich używanie :)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.